Kryptowalutowe karty płatnicze3 min. czytania

Jedną z ciągłych bolączek kryptowalut jest fakt, że płatność nimi za codzienne usługi oraz produkty nie jest łatwa. O ile coraz więcej sklepów, głównie tych internetowych, akceptuje część cyfrowych aktywów, to podczas zakupów stacjonarnych płatność bitcoinem i jego pochodnymi może być utrudniona. Ciekawym rozwiązaniem dla sympatyków cyfrowych aktywów chcących wykorzystać swoje tokeny do płatności są kryptowalutowe karty płatnicze. Jak się okazuje, na rynku dostępnych jest ich cały szereg, a użytkownik może skorzystać z kilkudziesięciu różnych dostawców.

Karta, która łączy świat kryptowalut z tradycyjnymi płatnościami

Zasada działania kryptowalutowych kart płatniczych jest niezwykle prosta. Użytkownik przelewa na swoją kartę określoną ilość wybranej kryptowaluty, a ta podczas płatności jest konwertowana na tradycyjną walutę: euro, dolary, złotówki i inne. Zasada jej działania jest dokładnie taka sama jak karty pre-paid, czyli przedpłaconej.

Jeżeli posiadasz więc jakąś kryptowalutę, możesz nią zasilić kartę poprzez procesora płatności (lub przelać środki na portfel cyfrowy i powiązać go z kartą). Jedną z pierwszych i popularniejszych kart na rynku była ta zaoferowana przez giełdę Coinbase o nazwie Shift Card. Pomimo ograniczeń dziennych transakcji i wypłat z bankomatów cieszyła się sporą popularnością wśród użytkowników.

Obecnie na rynku dostępnych jest o wiele więcej usługodawców oferujących kryptowalutowe karty płatnicze. Jak wynika z danych serwisu Cryptowisser, w tym momencie funkcjonuje kilkadziesiąt różnych kart, na które deponować można kryptowaluty, a spora ich część jest od razu powiązana z portfelem cyfrowych aktywów.

Opłaty od transakcji i za obsługę karty, czyli na co warto zwrócić uwagę

Kryptowalutowe karty płatnicze obecnie oferują nie tylko transakcje do określonej kwoty (debetowe), ale również i limit kredytowy lub płatności PayPal, a nawet obsługę kont bankowych i lokaty w kryptowalutach. Cały czas jednak w sporej części korzystanie z nich obarczone jest opłatami transakcyjnymi, prowizjami za realizowane wpłaty oraz stałymi kosztami obsługi karty. Zanim zdecydujesz się więc na wybór któregokolwiek z usługodawców, warto dokładnie zapoznać się z jego oferta.

Jednymi z popularniejszych procesorów płatności i dostawców kryptowalutowych kart płatniczych są Bitwala, Wirex oraz Advcash:

  • Bitwala Card: Bitwala obecnie nie pobiera miesięcznych opłat za prowadzenie karty, jest to jednak jak na razie rynkowy ewenement. Prowizje nie dotyczą również wypłat z bankomatów. Jedyne prowizje jakie są pobierane to opłata za kupno lub sprzedaż BTC i ETH w wysokości 1%
  • Wirex Card: miesięczna opłata za prowadzenie karty wynosi 1 dolar, jej wydanie to natomiast dodatkowy koszt 17 dolarów (średnia rynkowa to około 15 dolarów). Przy wypłacie z bankomatów kwota jest stała i wynosi 3,5 dolara. W przypadku każdej płatności Wirex pobiera 3% od jej wartości. Kupując więc coś za 100 złotych, zapłacimy 103 złote.
  • Advcash: w przypadku tego dostawcy koszt wydania karty wynosi 15 dolarów, a prowadzenia karty nie jest pobierany, każde zasilenie karty kosztuje jednak 0,99 dolara, a wypłata z bankomatu 1,99 dolara.

Z jednej strony część tych opłat może być zniechęcająca dla odbiorców, warto jednak pamiętać, że jeszcze kilka lat temu działające w Polsce banki komercyjne, również pobierały różne prowizje i opłaty od prowadzenia i posiadania karty. Kryptowalutowe karty płatnicze mogą być więc ciekawą alternatywą dla posiadających cyfrowe aktywa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *