Czym jest Blockchain?

Blockchain zarówno jako nowa technologia, zjawisko, ale też samo słowo robi obecnie oszałamiającą karierę. Eksperci uważają „sieć bloków” za jeden z fundamentów czwartej rewolucji przemysłowej. Coraz częściej także słyszymy o praktycznych jej wdrożeniach przez mainstreamowych graczy na różnych rynkach – od banków przez prywatne firmy po instytucje publiczne. Czym jednak dokładnie jest blockchain i dlaczego jest uznawany za tak przełomowe i innowacyjne rozwiązanie? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w tym właśnie artykule.

Czym więc jest blockchain? Odpowiedź może wielu z was rozczarować, ale też zaintrygować. Wspomniana technologia jest bowiem bazą danych. W tym momencie wielu z was poczuje wspomniany zawód. Skąd bowiem tyle hałasu o bazę danych? I w tym momencie stajemy jednak przed furtką, która prowadzi nas do niezwykle interesującego świata, który może zrewolucjonizować nasze postrzeganie wielu procesów społecznych oraz biznesowych.

Blockchain – baza danych XXI w.
O co więc chodzi? Otóż blockchain jest bazą danych, ale zdecentralizowaną. Dostęp do informacji w nim zawartych, a także możliwość wprowadzania nowych danych, posiada właściwie nieskończona liczba osób. To samo tyczy się jego kopii, które także może posiadać każdy. Co w praktyce to zmienia? Niemal wszystko!

Możliwe, że po raz pierwszy w dziejach świata otrzymujemy bowiem w pełni demokratyczny system do rejestracji różnych procesów i transakcji. Przy masowym wdrożeniu w istotnych i pasujących do tej idei obszarów możemy uczynić naszą rzeczywistość po prostu lepszą i bezpieczniejszą.

Jak jednak działa blockchain? Mimo pozorów w prosty sposób. Wyobraź sobie, że razem z twoim kolegą chcecie prowadzić wspólną bazę danych, w której zapisujecie transakcje, jakie między sobą zawieracie (pożyczacie sobie np. wzajemnie pieniądze). Obaj posiadacie kopie zapisu waszej wspólnej aktywności handlowej. Po jakimś czasie chce dołączyć do was trzecia osoba. Zgadzacie się, ale stawiacie jeden warunek. Wasz nowy kompan musi przepisać do swojego notatnika historię waszej dotychczasowej działalności. Tym samym kolejna kopia jest w posiadaniu trzeciej osoby. Gdy jeden z was zawiera transakcję z nowym kolegą, wszyscy trzej dopisujecie ją do rejestru. Z czasem dołączają do was kolejne osoby. Wszystkie one muszą wejść w posiadanie kolejnych kopii wspomnianego rejestru i również uaktualniać go przy każdej nowej transakcji zachodzącej w waszej społeczności. Co ważne, każda kopia musi być idealnym odwzorowaniem poprzednich, tj. nie ma możliwości modyfikacji historii zapisu.

Zapewne rozumienie już do czego zmierzamy. W ten sposób tworzy się nam gigantyczna baza danych, w ramach której możemy wszyscy wspólnie śledzić przesył środków w ramach tak powstałej sieci transakcyjnej.
W tym środowisku muszą jednak funkcjonować weryfikatorzy – strażnicy, którzy sprawdzają, czy ktoś z uczestników nie kłamie i nie chce pozostałych wprowadzić w błąd. Osoby takie w blockchainie nazywane się górnikami. O ich roli szczegółowo napiszemy przy okazji innego artykułu. Teraz wystarczy wam wiedza, że w zamian za sprawdzanie poprawności nowych transakcji są oni nagradzani właśnie kryptowalutami, a proces ten nazywamy kopaniem.

Blockchain w praktyce
Gdzie w praktyce można zastosować blockchaina? Teoretycznie wszędzie, gdzie istotną rolę odgrywa zapisywanie i przechowywanie danych. Piszemy „teoretycznie” bowiem istotnym pytaniem, jakie należy sobie zadać w dobie istnej „mody na blockchaina” jest to, czy ten faktycznie powinien być stosowany niemal w każdym przypadku. Otóż nie. Dlaczego? Już spieszymy z wyjaśnieniem.

Blockchain jest idealnym rozwiązaniem, gdy w danej transakcji uczestniczą minimum dwie strony, które wzajemnie sobie nie ufają (albo darzą się ograniczonym zaufaniem). Jeśli do bazy danych będziesz miał dostęp tylko ty, kompletnie nie ma sensu stosować w tym przypadku sieci bloków. To tak jakby chcieć budować blockchaina, by zapisywać swoje wpływy i wydatki budżetu domowego, podczas, gdy wystarczy nam zwykły arkusz w Excelu.
Do tego dochodzi jeszcze jeden element. Pamiętaj, że mówimy tu o bazie danych, która jest niemodyfikowalna. Raz wprowadzone do niej dane pozostają tam wiecznie. Pod tym kątem warto zastanowić się, czy potrzebujemy takiego rozwiązania oraz czy wręcz na jego wdrożenie pozwala nam prawo, które może wymagać od nas wymazywania pewnych informacji z naszej firmowej bazy danych.

Gdzie zaś sieć bloków może znaleźć idealne zastosowanie? Branża finansowa? Nie bez powodu pierwszym owocem blockchaina był Bitcoin. Sieć płatnicza oparta na kryptowalutach zapewnia bowiem większą anonimowość (odbiorca środków od ciebie nie poznaje twoich danych osobowych), a poza tym transparentność. Zapewne nieraz zdarzało ci się, że klient twierdził, że uregulował zaległą fakturę, podczas, gdy pieniądze nie dochodziły na twoje konto. Sam dłużnik nie wysyłał ci też potwierdzenia przelewu, zaś opóźnienie zrzucał na karb banku. W przypadku blockchaina taka sytuacja nie mogłaby mieć miejsca. W każdy momencie możesz bowiem sprawdzić, czy na twój portfel (odpowiednik rachunku bankowego) zostały wysłane oczekiwane środki czy też nie.

Inny przykład, gdzie blockchain mógłby dobrze się sprawdzić? Logistyka. Za pomocą sieci bloków można przecież śledzić przesyłanie nie tylko środków pieniężnych, ale też towarów. Dziś zresztą coraz więcej firm decyduje się na takie rozwiązanie.

Wreszcie – wchodząc na relacje społeczne – blockchain mógłby zrewolucjonizować głosowanie przez Internet. Nie mówimy tu tylko o głosowaniu w ramach spółek, ale też systemów politycznych. Wszystkie wyżej wymienione zalety mogłyby zwiększyć atrakcyjność oraz wiarygodność całego procesu (dziś właściwie nie wiesz, co dzieje się z twoją kartą do głosowania po wrzuceniu jej do urny), a może nawet doprowadzić do tego, że ze swojego czynnego prawa wyborczego zaczęłoby korzystać więcej obywateli.

Sądzimy, że po tym artykule zaczynasz już rozumieć geniusz blockchaina. W kolejnych tekstach na naszej stronie poznasz i inne zagadnienia dot. kryptowalut i ich technologii.