Historia Bitcoin (geneza)

Historia Bitcoina rozpoczyna się w 2008 roku kiedy jedna osoba lub grupa osób znana pod pseudonimem Satoshi Nakamoto (do dzisiaj nie udało się ustalić prawdziwej tożsamości twórcy/twórców) stworzyła sieć zdecentralizowanego cyfrowego pieniądza opartą na technologii blockchain (łańcucha bloków). Ponad 11 lat temu z pewnością nikt nie spodziewał się, że projekt rozrośnie się do tak dużych rozmiarów, pojawią się tysiące konkurencyjnych kryptowalut, a cały rynek będzie wyceniany na setki miliardów dolarów. W poniższym artykule prześledzimy historię Bitcoina od pierwszych dni jego powstania, do czasów zdobycia ogólnoświatowej popularności.

Wszystko zaczęło się 31 października 2008 roku

Chociaż w połowie sierpnia 2008 roku dokonano rejestracji domeny internetowej Bitcoin.org, to za oficjalną datę narodzin BTC uznaje się dzień 31 października 2008. Właśnie wtedy opublikowano manifest autorstwa Satoshiego Nakamoto zatytułowany „Bitcoin: System elektronicznego pieniądza Peer-to-Peer”. Na początku listopada Bitcoin został zarejestrowany jako projekt open-source w internetowej społeczności SourceForge.net.
Obok października 2008 roku jako kluczową podaje się również datę 3 stycznia 2009 roku. Właśnie wtedy uruchomiona została sieć Bitcoina oraz wydobyty został początkowy blok (z ang. genesis block) w sieci blockchain BTC. Dokładnie o godzinie 18:15:05 czasu GMT wygenerowano 50 pierwszych monet. Pozostałe ważne daty w pierwszym roku funkcjonowania BTC to:

  • 9 stycznia: Bitcoin v0.1 ujrzał światło dzienne
  • 12 stycznia: Pierwsza transakcja przy wykorzystaniu sieci BTC (blok o numerze 170). Nadawcą był Satoshi Nakamoto, odbiorcą Hal Finney
  • 5 października: pierwsze oficjalne notowania BTC w stosunku do dolara amerykańskiego na poziomie 1 USD – 1309,03 BTC. Rozpoczyna się sprzedaż publiczna na giełdzie New Liberty Standard
  • 16 grudnia – premiera Bitcoin v0.2

Pierwsza giełda BTC, pierwsza transakcyjna komercyjna i pojawienie się mining pooli

To co w tym momencie wydaje się oczywiste, w pierwszych miesiącach i latach funkcjonowania BTC stanowiło bardzo duży przełom. Do takowych zaliczyć należy niezaprzeczalnie start Bitcoin Marketu, pierwszej oficjalnej giełdy kryptowalutowej, która otworzyła swoje podwoje 6 lutego 2010 roku. Kilka miesięcy później uruchomiony został MtGox, który stał się największą ówczesną giełdą kryptowalutową i głównym aktorem jednego z największych skandali hackerskich w historii rynku cyfrowych aktywów, gdzie wykradziono zasoby o wartości kilkuset milionów dolarów.
Również w 2010 roku, a dokładniej 22 maja, miejsce miała pierwsza komercyjna transakcja online przy użyciu Bitcoina. Mowa o legendarnym już zakupie pizzy przez Laszlo Hanyecza, który zapłacił sieci Papa Johns 10 tysięcy BTC. Wówczas były one warte zaledwie 25 dolarów, obecnie natomiast… 75 milionów.
Wraz z pojawianiem się pierwszych giełd i punktów wymiany rozwijać zaczął się handel i trading – pojawiały się pierwsze transakcje krótkiej sprzedaży, depozyty oraz instrumenty opcyjne (dzisiaj inwestorzy mają do dyspozycji kilkanaście tysięcy rynków). Pod koniec roku, 16 grudnia, doszło również do wykopania pierwszego bloku przez mining pool, czyli kolektyw górników kryptowalutowych.

Bitcoin wart jednego dolara, pojawienie się konkurencyjnych kryptowalut i polski akcent

W 2011 roku na rynku kryptowalut nadal funkcjonowała dosyć ograniczona liczba giełd cyfrowych aktywów. Właśnie wtedy uruchomiony został nieistniejący już BitMarket, który zaoferował wymianę BTC na PLN, stawiając Polskę w gronie liderów rozwoju technologii kryptowalutowej.
Wraz ze wzrostem popularności Bitcoina pojawiać zaczynają się kolejne tokeny korzystające z jego otwartego kodu źródłowego, a rosnące zainteresowanie wpływa również na aprecjację ceny samego BTC. Ten po raz pierwszy zrównuje się z kursem dolara (1USD = 1 BTC), a 2 czerwca notowania wynoszą już dziesięć razy więcej.

Powolny (i skuteczny) marsz w kierunku mainstreamu

O Bitcoinie zaczęło robić się coraz głośniej w światowych mediach od 2013 roku, kiedy jego cena napędzana spekulacyjnymi zakupami przekroczyła granicę 250 dolarów, aby następnie równie dynamicznie spaść. Podobny szał zakupowy miał miejsce pod koniec tego samego roku, kiedy za jednego Bitcoina płacono ponad 1000 dolarów. W tamtym czasie wydobycie BTC było zdecydowanie łatwiejsze niż teraz, w efekcie czego na rynku pojawili się pierwsi kryptowalutowi milionerzy, którym udało się sprzedać swoje cyfrowe aktywa na górce.

Po tym wydarzeniu notowania zaczęły dynamicznie się osuwać i ich stagnacja trwała do końcówki 2015 roku kiedy miejsce miało kolejne pobudzenie. Jego finałem był kolejny astronomiczny rajd zakończony pod koniec 2017 gdy za jednego Bitcoina płacono niemal 20 tysięcy dolarów. Od tamtej pory notowania nie powróciły do tak wysokich cen, patrząc jednak na historię zachowania wykresu BTC jego sympatycy spodziewają się w najbliższych latach kolejnych dynamicznych wzrostów.

W 2019 roku Bitcoinem można płacić za codzienne zakupy i usługi, banki centralne, rządy i korporacje planują emisję własnych cyfrowych walut, a technologia blockchain stojąca za ideą BTC opisywana jest jako przedsionek kolejnej rewolucji przemysłowej, największej po erze dot-comów z początku XXI wieku.

czytaj więcej

Co to jest Ethereum?

Ethereum to publiczna, bazująca na blockchainie platforma open source oraz system operacyjny wykorzystujący inteligentne kontrakty (z ang. smart contracts), wspierająca zmodyfikowaną wersję konsensusu kryptowalutowego twórcy Bitcoina, Satoshiego Nakamoto. Platforma generuje kryptowalutę Ether (skrót ETH) powszechne jest jednak zastosowanie obu nazw (Etherum i Ether) do opisu cyfrowego aktywa stworzonego przez Vitalika Buterina i zaprezentowanego światu w lipcu 2015 roku.
W związku z tym Ether nie jest z pewnością najstarszym aktywem w rozległym ekosystemie kryptowalutowym, jednak pod względem łącznej wartości rynkowej (kapitalizacji) zajmuje zaraz po Bitcoinie drugie miejsce w gronie największych cyfrowych aktywów. W listopadzie 2019 roku łączna kapitalizacja wynosiła ponad 16 miliardów dolarów (dla porównania kapitalizacja Bitcoina 129 miliardów).

Ethereum i Ether to nie to samo – czym różni się blockchain od kryptowaluty?

Chociaż użytkownicy kryptowalut używają nazwy Ethereum do opisu kryptowaluty ETH, to technicznie jest to spore uproszczenie. Tak jak bowiem wspomniano we wstępie, Ethereum to platforma open source, która wykorzystuje technologię blockchain do budowania zdecentralizowanych aplikacji. Podobnie jak Bitcoin korzysta z technologii sieci bloków, jednak w odróżnieniu od najstarszej z kryptowalut nie oferuje jednej aplikacji, tylko umożliwia stworzenie ich nieograniczonej ilości. Dzięki działaniu w oparciu o wolne licencje każdy może stworzyć własną aplikację bazującą na platformie Ethereum.
Oprócz tworzenia aplikacji blockchain, Ethereum umożliwia zawieranie inteligentnych kontraktów, a całość formują węzły należące do użytkowników nazywane Ethereum Virtual Machine (w skrócie EVM). Ether jest głównym środkiem płatniczym sieci i podobnie jak Bitcoin w procesie swojego rozwoju został podzielony (hard fork) w 2016 roku w związku z brakiem porozumienia pomiędzy użytkownikami współtworzącymi sieć. Doprowadziło to do wydzielenia dwóch niezależnych środowisk – Ethereum oraz Ethereum Classic.
Jeżeli chodzi o sam token kryptograficzny jakim jest Ether, to nie osiągał on w swojej historii tak wysokich wycen jak Bitcoin, jednak w podobnym czasie realizował historyczne maksima. Najwyższe ceny obserowano w styczniu 2018 roku, kiedy jeden ETH kosztował ponad 1400 dolarów. Jeszcze w tym sam roku (w grudniu 2018) cena spadała natomiast na historyczne minima poniżej pułapu 100 dolarów.

EVM, inteligentne kontrakty i ERC20 – najważniejsze pojęcia związane z Ethereum

Gdy wiesz już czym jest Ethereum oraz Ether, warto zapoznać się również z innymi pojęciami bezpośrednio powiązanymi z konkurencyjną dla Bitcoina siecią blockchain, które mogą budzić niejasności wśród początkujących użytkowników kryptowalut.

EVM – W artykule wspomniano o Etherum Virtual Machine (EVM), czyli środowisku węzłów, które jest wykorzystywane do tworzenia inteligentnych kontraktów. W każdym węźle zaimplementowano ten sam zestaw instrukcji, a wirtualna maszyna przetwarza szereg najpopularniejszych języków programowania. Będąc odseparowaną od reszty danego sprzętu komputerowego ma zapewnić bezpieczeństwo sieci oraz realizowanych w niech operacji.

Inteligentne kontrakty (smart contracts) – to z kolei specyficzna forma cyfrowych umów, aplikacji oraz skryptów, które w sieci Ethereum zapisywane są w formie łańcucha blokowego. Działają w oparciu o bardzo prostą zasadę następujących po sobie czynności: „Jeżeli miejsce miało zdarzenie A, wykonaj B”. W efekcie mogą znaleźć zastosowanie nie tylko na rynku kryptowalutowym, ale również w szeregu innych branż, między innymi w bankowości gdzie służą do analizy danych.

ERC-20 – Jak wspominano już kilkukrotnie, Ethereum to platforma umożliwiająca tworzenie własnych aplikacji, a poprzez wykorzystanie inteligentnych kontraktów również własnych cyfrowych tokenów. Tokeny te posiadają standard implementacyjny o nazwie Ethereum Request for Comments (w skrócie ERC-20). W tym momencie jest to jeden z najpopularniejszych standardów tworzenia cyfrowych aktywów, w efekcie czego w ramach blockchaina Ethereum funkcjonuje ponad 200 tysięcy tokenów ERC-20.

czytaj więcej

Black Week w Bitcan!

Już 29 listopada cały świat zaleje gorączka zakupów związana z popularnym Black Friday, rozpoczynającym otwarcie sezonu zakupów przed Bożym Narodzeniem. Atrakcyjne ceny przyciągają rzeszę klientów, zdających sobie sprawę, że promocje to idealny sposób na zwiększenie oszczędności. Czarny Piątek nie pominie również świata kryptowalut.

Bitcan oferuje w ten wyjątkowy weekend dla wszystkich zarejestrowanych użytkowników 25% rabatu od marży na wszelkiego rodzaju transakcje.

Kogo dotyczy oferta?

Oferta dotyczy wszystkich zarejestrowanych użytkowników na platformie bitcan.pl.

Kiedy obowiązuje promocja?
Promocja obowiązuje od dnia 29/11/2019 godz. 10:00 do dnia 06/12/2019 godz. 23:59.

Kod rabatowy znajdować się będzie w poście na naszym portalu fb.
Śledźcie nas na bieżąco!

https://www.facebook.com/bitcanpl/

czytaj więcej

Czym jest Blockchain?

Blockchain zarówno jako nowa technologia, zjawisko, ale też samo słowo robi obecnie oszałamiającą karierę. Eksperci uważają „sieć bloków” za jeden z fundamentów czwartej rewolucji przemysłowej. Coraz częściej także słyszymy o praktycznych jej wdrożeniach przez mainstreamowych graczy na różnych rynkach – od banków przez prywatne firmy po instytucje publiczne. Czym jednak dokładnie jest blockchain i dlaczego jest uznawany za tak przełomowe i innowacyjne rozwiązanie? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w tym właśnie artykule.

Czym więc jest blockchain? Odpowiedź może wielu z was rozczarować, ale też zaintrygować. Wspomniana technologia jest bowiem bazą danych. W tym momencie wielu z was poczuje wspomniany zawód. Skąd bowiem tyle hałasu o bazę danych? I w tym momencie stajemy jednak przed furtką, która prowadzi nas do niezwykle interesującego świata, który może zrewolucjonizować nasze postrzeganie wielu procesów społecznych oraz biznesowych.

Blockchain – baza danych XXI w.
O co więc chodzi? Otóż blockchain jest bazą danych, ale zdecentralizowaną. Dostęp do informacji w nim zawartych, a także możliwość wprowadzania nowych danych, posiada właściwie nieskończona liczba osób. To samo tyczy się jego kopii, które także może posiadać każdy. Co w praktyce to zmienia? Niemal wszystko!

Możliwe, że po raz pierwszy w dziejach świata otrzymujemy bowiem w pełni demokratyczny system do rejestracji różnych procesów i transakcji. Przy masowym wdrożeniu w istotnych i pasujących do tej idei obszarów możemy uczynić naszą rzeczywistość po prostu lepszą i bezpieczniejszą.

Jak jednak działa blockchain? Mimo pozorów w prosty sposób. Wyobraź sobie, że razem z twoim kolegą chcecie prowadzić wspólną bazę danych, w której zapisujecie transakcje, jakie między sobą zawieracie (pożyczacie sobie np. wzajemnie pieniądze). Obaj posiadacie kopie zapisu waszej wspólnej aktywności handlowej. Po jakimś czasie chce dołączyć do was trzecia osoba. Zgadzacie się, ale stawiacie jeden warunek. Wasz nowy kompan musi przepisać do swojego notatnika historię waszej dotychczasowej działalności. Tym samym kolejna kopia jest w posiadaniu trzeciej osoby. Gdy jeden z was zawiera transakcję z nowym kolegą, wszyscy trzej dopisujecie ją do rejestru. Z czasem dołączają do was kolejne osoby. Wszystkie one muszą wejść w posiadanie kolejnych kopii wspomnianego rejestru i również uaktualniać go przy każdej nowej transakcji zachodzącej w waszej społeczności. Co ważne, każda kopia musi być idealnym odwzorowaniem poprzednich, tj. nie ma możliwości modyfikacji historii zapisu.

Zapewne rozumienie już do czego zmierzamy. W ten sposób tworzy się nam gigantyczna baza danych, w ramach której możemy wszyscy wspólnie śledzić przesył środków w ramach tak powstałej sieci transakcyjnej.
W tym środowisku muszą jednak funkcjonować weryfikatorzy – strażnicy, którzy sprawdzają, czy ktoś z uczestników nie kłamie i nie chce pozostałych wprowadzić w błąd. Osoby takie w blockchainie nazywane się górnikami. O ich roli szczegółowo napiszemy przy okazji innego artykułu. Teraz wystarczy wam wiedza, że w zamian za sprawdzanie poprawności nowych transakcji są oni nagradzani właśnie kryptowalutami, a proces ten nazywamy kopaniem.

Blockchain w praktyce
Gdzie w praktyce można zastosować blockchaina? Teoretycznie wszędzie, gdzie istotną rolę odgrywa zapisywanie i przechowywanie danych. Piszemy „teoretycznie” bowiem istotnym pytaniem, jakie należy sobie zadać w dobie istnej „mody na blockchaina” jest to, czy ten faktycznie powinien być stosowany niemal w każdym przypadku. Otóż nie. Dlaczego? Już spieszymy z wyjaśnieniem.

Blockchain jest idealnym rozwiązaniem, gdy w danej transakcji uczestniczą minimum dwie strony, które wzajemnie sobie nie ufają (albo darzą się ograniczonym zaufaniem). Jeśli do bazy danych będziesz miał dostęp tylko ty, kompletnie nie ma sensu stosować w tym przypadku sieci bloków. To tak jakby chcieć budować blockchaina, by zapisywać swoje wpływy i wydatki budżetu domowego, podczas, gdy wystarczy nam zwykły arkusz w Excelu.
Do tego dochodzi jeszcze jeden element. Pamiętaj, że mówimy tu o bazie danych, która jest niemodyfikowalna. Raz wprowadzone do niej dane pozostają tam wiecznie. Pod tym kątem warto zastanowić się, czy potrzebujemy takiego rozwiązania oraz czy wręcz na jego wdrożenie pozwala nam prawo, które może wymagać od nas wymazywania pewnych informacji z naszej firmowej bazy danych.

Gdzie zaś sieć bloków może znaleźć idealne zastosowanie? Branża finansowa? Nie bez powodu pierwszym owocem blockchaina był Bitcoin. Sieć płatnicza oparta na kryptowalutach zapewnia bowiem większą anonimowość (odbiorca środków od ciebie nie poznaje twoich danych osobowych), a poza tym transparentność. Zapewne nieraz zdarzało ci się, że klient twierdził, że uregulował zaległą fakturę, podczas, gdy pieniądze nie dochodziły na twoje konto. Sam dłużnik nie wysyłał ci też potwierdzenia przelewu, zaś opóźnienie zrzucał na karb banku. W przypadku blockchaina taka sytuacja nie mogłaby mieć miejsca. W każdy momencie możesz bowiem sprawdzić, czy na twój portfel (odpowiednik rachunku bankowego) zostały wysłane oczekiwane środki czy też nie.

Inny przykład, gdzie blockchain mógłby dobrze się sprawdzić? Logistyka. Za pomocą sieci bloków można przecież śledzić przesyłanie nie tylko środków pieniężnych, ale też towarów. Dziś zresztą coraz więcej firm decyduje się na takie rozwiązanie.

Wreszcie – wchodząc na relacje społeczne – blockchain mógłby zrewolucjonizować głosowanie przez Internet. Nie mówimy tu tylko o głosowaniu w ramach spółek, ale też systemów politycznych. Wszystkie wyżej wymienione zalety mogłyby zwiększyć atrakcyjność oraz wiarygodność całego procesu (dziś właściwie nie wiesz, co dzieje się z twoją kartą do głosowania po wrzuceniu jej do urny), a może nawet doprowadzić do tego, że ze swojego czynnego prawa wyborczego zaczęłoby korzystać więcej obywateli.

Sądzimy, że po tym artykule zaczynasz już rozumieć geniusz blockchaina. W kolejnych tekstach na naszej stronie poznasz i inne zagadnienia dot. kryptowalut i ich technologii.

czytaj więcej

Nie daj się oszukać na Blik-a!

Rozwój nowych technologii to wielka szansa dla biznesu, społeczeństwa i po prostu wygoda. Niestety niesie za sobą też zagrożenia. Na rynku pojawiają się oszuści, którzy chcą wykorzystać niewiedzę użytkowników (ta zaś zawsze ma miejsce przy nowych rozwiązaniach) i ukraść ich środki. W tym tekście przybliżymy wam temat tzw. oszustwa na Blika.

O tym, że ten rodzaj oszustwa jest skuteczny i coraz bardziej popularny, niech stanowi fakt, że pisała o nim policja w swoim oficjalnym komunikacie.

„Przestępcy przejmują konta w serwisach społecznościowych i próbują przekonać ofiary do przekazania im pieniędzy. Zwykle uzasadniają to nagłą sytuacją. Często proszą o wypłacenie pieniędzy za pomocą polskiego systemu płatności mobilnych BLIK. Ofiara musi podać specjalny kod, a następnie potwierdzić transakcję w swojej aplikacji bankowości mobilnej. W ten sposób sama daje przestępcy pieniądze” – informuje policja na swojej stronie www.

Tego typu proceder jest na tyle popularny wśród cyberprzestępców, że jest wykorzystywany już nie tylko w mediach społecznościowych, ale też w serwisach aukcyjnych czy ogłoszeniowych. Coraz częściej pojawiają się głosy o tym, że za pomocą tego typu oszustwa wyłudzono od ofiar środki, proponując im sprzedaż danego produktu np. biletu na koncert.

Oszustwa na Blika: jak uchronić się przed złodziejami?

Oszustwa na Blika się zdarzają i zapewne będą miały miejsce w takiej czy innej formie. Jak jednak nie zostać w ten sposób okradzionym? Mimo pozorów nie jest to takie trudne. Wystarczy polegać na dwóch podstawowych zasadach.

Weryfikuj informacje!
Tak, to zasada, którą powinniśmy dziś stosować niemal wszędzie – zarówno w kwestii mediów, portali społecznościowych, a już zwłaszcza, gdy znajomy prosi nas o nagły przelew za pomocą Facebooka. Najprościej jest do takiej osoby po prostu zadzwonić i zapytać, co się stało i dlaczego pisze do nas w sprawie pożyczki przez social media. Zresztą większość osób raczej unika składania takich propozycji przez portale społecznościowe.

Nie kupuj od niepewnych sprzedawców!
Druga zasada też jest bardzo prosta do wdrożenia w życie. Nie kupuj w sieci niczego od nikogo, kto nie jest uznawany w społeczności sprzedawców za wiarygodnego. Topowe serwisy aukcyjne umożliwiają wystawianie ocen zarówno kupującym jak i handlowcom. Poza tym drogie produkty (np. bilety na koncert) lepiej kupować bezpośrednio u dystrybutorów, a nie od tzw. koników.
Stosując się do tych zasad, nie zostaniecie oszukani przez nikogo w sieci.

czytaj więcej

Niebezpieczne firmy cz.1

Rynek nowoczesnych finansów to masa zagrożeń. Niestety w tej przestrzeni pozostaje czynnych sporo osób czy firm, które usiłują wykorzystać naiwność mniej doświadczonych inwestorów i przejąć ich środki.

Niedawno media pisały np. o przypadku Agricole Trade. Na przykładzie tej platformy warto przedstawić wam kolejny przykład niebezpieczeństwa, jaki czyha na tym rynku.

Agricole Trade

Po raz kolejny warto wspomnieć, że inwestorzy powinni uważać za wszelkie podmioty, które podszywają się pod znane marki. Sama nazwa omawianej tu firmy wzbudza skojarzenia z Credit Agricole. Nawet logotyp Agricole Trade wydaje się być mocno inspirowany logiem banku.

Niestety w tym miejscu ponownie powinna się wam zaświecić czerwona lampka. W takich przypadku konieczne jest prześwietlenie podejrzanej firmy. Za Agricole Trade stoją ponoć Rosjanie, a konkretnie spółka JonGroce LTD., która do tego jest zarejestrowana na St. Vincent i Grenadynach (SVG). To miejsce, które szczególnie upodobali sobie wszelkiej maści oszuści. Powodem są słabe regulacje i bardzo liberalna polityka dot. rejestracji firm. Oczywiście sam ten fakt nie świadczy jeszcze o niczym złym. Czym jednak głębiej ktoś analizuje działalność spółki, może mieć więcej obaw.

To nie koniec. Agricole Trade chwali się na swojej oficjalnej stronie np. tym, że jest zdobywcą prestiżowych nagród Forex. Media odkryły jednak, że w rzeczywistości ich nie otrzymało.
Do tego w ramach swoich działań reklamowych nie przedstawia jasno istotnych warunków handlowych, takich jak spready, szczegóły prowadzenia konta czy minimalne depozyty. To kolejne ostrzeżenie. Pewien klient Agricole Trade przesłał zresztą do mediów screeny, z których jasno wynika, że naliczony SWAP był wyjątkowo wysoki i nieadekwatny do transakcji w rezultacie czego na jego koncie pojawił się debet.
Na co uważać?
W przypadku tego typu firm, jak brokerzy czy giełdy kryptowaluty, warto więc analizować takie elementy jak:

  • miejsce zarejestrowania spółki – choć zarejestrowanie firmy w tzw. rajach podatkowych czy innych egzotycznych miejscach o niczym nie świadczy, należy wziąć pod uwagę, że w razie upadku takiej platformy, walka o odzyskanie swoich funduszy będzie trudna;
  • kłamliwa kampania reklamowa – jeśli zauważacie, że firma ukrywa wiele faktów związanych ze szczegółami swojej działalności (opłaty, warunki działania poszczególnych narzędzi), także powinniście raczej omijać daną platformę szerokim łukiem;
  • podszywanie się pod znaną markę – to raczej kropka nad „i”. Każda firma dąży do wypromowania własnej marki. Jeżeli widzisz, że ktoś podszywa się pod inną znaną firmę, możesz mieć naprawdę spore obawy dot. tej firmy.

czytaj więcej

DBAJ O SWOJE DANE!

Wyłudzanie danych osobowych przez sieć to kolejna plaga, jaka spotyka internautów. Jak nie dać się oszukać?
Choć regulatorzy na całym świecie stale zaostrzają różne przepisy dot. polityki Know-Your-Customer (KYC), przestępstwa, które polegają np. na zakładaniu na czyjeś dane kont na różnych platformach (z reguły handlowych), stale mają miejsce. Niestety nierzadko winni są sami klienci, którzy zbyt ufnie podchodzą do innych osób, z którymi kontaktują się przez Internet.

Dane osobowe – twój największy skarb
Oczywiście w sieci są miejsca, gdzie podanie swoich danych osobowych jest potrzebne. Dziś, by przykładowo kupować kryptowaluty na giełdzie, musisz się na niej zarejestrować, podając do tego swoje dane: imię i nazwiska, PESEL oraz adres zamieszkania. Podobnie sprawy mają ze sklepami internetowymi czy serwisami aukcyjnymi. To zrozumiałe. Są jednak sytuacje, gdy, jeśli ktoś prosi cię o podanie mu swoich danych, w głowie powinna ci się zaświecić czerwona lampka.
O jakich sytuacjach mówimy? Jeśli np. ktoś ogłasza się w mediach społecznościowych, że szuka pracowników, a następnie wysyła osobom zainteresowanym pracą kwestionariusz, w którym masz podać własne szczegółowe dane osobowe, powinieneś zachować ogromną ostrożność. Pierwszym krokiem powinno być sprawdzenie danych firmy, która w ten sposób poszukuje pracowników. Możesz to zrobić za pomocą portali GoldenLine, Linkedin, KRS (dot. spółek) czy ewidencji działalności gospodarczych (dot. jednoosobowych działalności gospodarczych). Najpierw dokładnie zweryfikuj firmę, które chcesz przesłać swoje dane!
Zwracaj też uwagę na domenę, pod którą podpięty jest e-mail twojego potencjalnego, nowego pracodawcy. Profesjonalne i pewne firmy tworzą swoim pracownikom maile pod tą samą domeną, na której mają swoją główną www. Jeśli osoba, która chce twoich danych, korzysta ze standardowego maila (np. z Onetu czy Tlenu) lub posiada mail podpięty pod domenę brzmiącą podobnie, jak oryginalna, możesz mieć spore obawy.
Szczególnie bądź zaś czujny, gdy dana „firma” prosi cię o podanie dość szczególnych danych jak np. twój numer rachunku bankowego czy dane z drugiego dokumentu (np. prawa jazdy czy paszportu).

Większa ostrożność!
Pamiętaj, że w Internecie nigdy nie wiesz, kto znajduje się po drugiej stronie. Dotyczy to każdej aktywności w sieci. Nie ważne, czy mówimy tu o forum o bitcoinach, serwisie aukcyjnym czy portalu randkowym. Dlatego zawsze zachowuj ostrożność. Zwłaszcza w kwestii przesyłania danych osobowych!

czytaj więcej

Czym jest Mała Instytucja Płatnicza?

Brak zaufania instytucji finansowych do obrotu kryptowalutami, zmusza przedsiębiorców do szukania innych możliwości przeprowadzania określonych transakcji. Ciekawym rozwiązaniem w tym zakresie może okazać się mała instytucja płatnicza (MIP). Na czym polega ten mechanizm?

Czym jest MIP?

Zgodnie z art. 2 pkt 17b ustawy z 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych małą instytucją płatniczą może być osoba fizyczna, osoba prawna oraz jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której ustawa przyznaje zdolność prawną, wpisana do rejestru małych instytucji płatniczych, która prowadzi działalność w zakresie wskazanych przepisami usług płatniczych.

Charakter działalności MIP

W ramach tych usług płatniczych należy wymienić działalność, polegającą na:
• przyjmowaniu wpłat gotówki i dokonywaniu wypłat gotówki z rachunku płatniczego oraz wszelkie działania niezbędne do prowadzenia rachunku,
• wykonywaniu transakcji płatniczych, w tym transferu środków pieniężnych na rachunek płatniczy u dostawcy użytkownika lub u innego dostawcy: przez wykonywanie usług polecenia zapłaty, w tym jednorazowych poleceń zapłaty, przy użyciu karty płatniczej lub podobnego instrumentu płatniczego lub przez wykonywanie usług polecenia przelewu, w tym stałych zleceń;
• wykonywaniu transakcji płatniczych, w ciężar środków pieniężnych udostępnionych użytkownikowi z tytułu kredytu, a w przypadku instytucji płatniczej lub instytucji pieniądza elektronicznego – kredytu;
• wydawaniu instrumentów płatniczych;
• umożliwianiu akceptowania instrumentów płatniczych oraz wykonywania transakcji płatniczych, zainicjowanych instrumentem płatniczym płatnika przez akceptanta lub za jego pośrednictwem, polegających w szczególności na obsłudze autoryzacji, przesyłaniu do wydawcy instrumentu płatniczego lub systemów płatności zleceń płatniczych płatnika lub akceptanta, mających na celu przekazanie akceptantowi należnych mu środków, z wyłączeniem czynności polegających na rozliczaniu i rozrachunku tych transakcji w ramach systemu płatności w rozumieniu ustawy o ostateczności rozrachunku (acquiring);
• świadczeniu usługi przekazu pieniężnego.
Jednocześnie mała instytucja płatnicza nie może prowadzić działalności, związanej ze świadczeniem usług inicjowania transakcji płatniczej oraz świadczeniem usługi dostępu do informacji o rachunku.

Ograniczenia dla MIP

Warto jednak zaznaczyć, że mała instytucja płatnicza obarczona jest trzema ograniczeniami – co do wysokości transakcji, wysokości przechowywanych środków pieniężnych oraz zakresu świadczonych przez nią usług, a także co do miejsca wykonywania działalności. W kontekście limitów transakcyjnych należy wskazać, że maksymalny pułap transakcji to 1.500.000 euro miesięcznie, liczony jako średnia z poprzednich 12 miesięcy. Z kolei wraz z usługą, polegającą na przyjmowaniu wpłat gotówki i dokonywaniu wypłat, mała instytucja płatnicza może przechowywać środki pieniężne użytkowników na ich rachunkach płatniczych, przy czym łączna wysokość środków przyjętych dla jednego użytkownika w każdym czasie nie może przekroczyć równowartości w walucie polskiej 2.000 euro. W zakresie ograniczenia miejsca prowadzenia działalności należy natomiast wskazać, że mała instytucja płatnicza może mieć siedzibę wyłącznie w Polsce.

Szczególne obowiązki MIP

W kontekście małej instytucji płatniczej warto też pamiętać o tym, że tego typu działalność podlega nadzorowi organów finansowych. To z kolei nakłada na nią obowiązek wprowadzania dobrych praktyk, przejrzystości działań, troski o bezpieczeństwo klienta w zakresie jego bezpieczeństwa finansowego i ochrony danych, a także obowiązek współpracy z organami nadzoru finansowego w zakresie wypełniania zadań ustawowych przez te organy oraz obowiązków przedsiębiorcy.

czytaj więcej

Uwaga na oszustów!

Rynek kryptowalut nadal jest miejscem pełnym zagrożeń. Jako firma staramy się nie tylko sprawnie funkcjonować pod względem biznesowym, ale też edukować naszych klientów. Pod to ostatnie podchodzi też ostrzeganie ich przed ryzykami, jakie są powiązanie z przestrzenią cyfrowych walut w Polsce i na świecie.

Zapewne co jakiś czas ty czy twoi znajomi stykacie się z artykułami promującymi np. Bitcoin Profit, Bitcoin Code, Agricol Trade czy inne platformy, które ponoć umożliwiają cudowne zarabianie pieniędzy za pomocą kryptowalut. Najczęściej w tych tekstach pojawia się motyw znanej osoby, która rzekomo zachwala projekt i wzmacnia jego wizerunek swoim autorytetem. Jak zapewne już się domyślacie, tego typu oferty nie są drogą do wzbogacenia się, a raczej do utraty środków.

Jak więc nie dać się oszukać?

W tym momencie dochodzimy do sprawy kluczowej. Postaramy się wam wyjaśnić, jak nie dać się oszukać na rynku kryptowalut i szybko zorientować się, że projekt, w jaki zaczynamy być wciągani, jest oszustwem. Mimo pozorów to dość proste. Wystarczy pamiętać o paru zasadach:

– pieniądze nie biorą się z powietrza: każdy doświadczony inwestor o tym wie – na giełdzie nie można zarobić nic nie robiąc. Nie powstały dotąd platformy, które umożliwiają generowanie zysków bez niczego. Na rynku NIE MA PEWNYCH ZYSKÓW! Jeśli więc jakaś firma próbuje wam wmówić, że potrafi sprawić, że w sposób bierny zagwarantuje ci duże zyski, istnieje spore ryzyko, że ktoś tu próbuje cię okłamać.

– zawsze sprawdzaj daną informację w paru (min. dwóch) źródłach. Jeśli widzisz, że jakiś celebryta czy autorytet zachwala jakiś projekt finansowy powinna ci się zapalić czerwona lampka. Takie osoby mają sporo do stracenia i raczej promują tylko bardzo sprawdzone marki. Czy więc zgodziłyby się reklamować jakiś mało znany projekt z nadal niszowego rynku kryptowalut? Podsumowując: weryfikuj tak zaskakujące alianse w 2-3 źródłach.

– projekt jest zachwalany w sieci przez prawdopodobne fake konta. Tak, jeśli zauważasz, że taki projekt jest zachwalany w social mediach przez sporą liczą kont, które nie wyglądają bardzo wiarygodnie, możesz także zastanawiać się, czy nie masz do czynienia z równie niewiarygodną firmą.

– projekt reklamuje się nie za pomocą rzeczowych argumentów, a emocji. Zauważasz, że platforma, które chce dać ci zarobić krocie w prosty sposób, w swoich działaniach marketingowych nastawiona jest na wywołanie emocji? Sugeruje, byś „kupił przed innymi”, bo „wkrótce może być za późno” i „stracisz szansę na zmianę swojego życia na lepsze”? Tak, zdecydowanie powinieneś uważać!

– projekt jest reklamowany za pomocą fake newsów. To dość logiczne, ale wolimy to dodać. Jeśli jakiś projekt jest promowany za pomocą tzw. fake newsów, czyli faktycznie już na starcie chce cię oszukać, wątpliwe, by było to uczciwe przedsięwzięcie. Omijaj go wtedy zdecydowanie szerokim łukiem i nie wpłacaj żadnych pieniędzy.

NIE DAJ SIĘ OSZUKAĆ!

Puentując już nasze wywody, musisz zawsze pamiętać, by weryfikować wszystkie informacje w sieci, a w szczególności te, które sugerują ci, że możesz w prosty sposób zarobić ogromne kwoty. Zawsze możesz też skontaktować się z nami. Nasza firma składa się z osób, które są bardzo doświadczone na rynku kryptowalut, więc jesteśmy w stanie szybko doradzić ci, czy dany projekt, który może i wygląda intrygująco, jest oszustwem, przez które najprawdopodobniej stracisz swoje oszczędności. 

czytaj więcej

Zapraszamy do udziału w programie partnerskim Bitcan.pl

Bitcan.pl jako pierwsza platforma Bitcoin w Polsce ze wsparciem funduszu gwarancyjnego, udostępnił użytkownikom możliwość udziału w programie afiliacyjnym. Każdy kto przekona się o unikalnej jakości usług platformy, zyskuje również możliwość polecania go znajomym.

Zdajemy sobie sprawę, że nie ma lepszej reklamy niż zadowolony klient. Właśnie dlatego stworzyliśmy system, który umożliwia dzielenie się informacją o Bitcan.pl. Co ważne, program poleceń działa na zasadzie win-win. W momencie, kiedy ktoś zarejestruje się z Twojego polecenia i dokona zakupu lub sprzedaży Bitcoina za 1000 zł, oboje dostajecie 20 zł prowizji!

Działanie programu afiliacyjnego jest bardzo proste. Wystarczy, że zalogujesz się do panelu Bitcan.pl, najedziesz kursorem na strzałkę przy nazwie Twojego profilu, w prawym górnym rogu i wybierzesz opcję Program Partnerski.

Znajdziesz tam swój unikalny link partnerski. Możesz go udostępnić znajomym w mediach społecznościowych, na swojej stronie lub wszędzie tam, gdzie są potencjalni zainteresowani. Po otwarciu linku, Twój znajomy zobaczy stronę z rejestracją oraz informacją o bonusie.

Co ważne, Bitcan.pl to znacznie więcej niż kantor Bitcoin. Dzięki funduszowi gwarancyjnemu i najwyższej klasy zabezpieczeniom systemu, jest to również wygodny portfel online. Działając w naszym programie partnerskim, możesz być pewien, że polecasz usługę godną zaufania.

Życzymy wysokich prowizji!

czytaj więcej